wtorek, 2 czerwca 2015

Australia III

 Melbourne
 Po odstaniu w kolejce w końcu jesteśmy na australijskiej ziemi. 
 Jeżeli chodzi o przestawienie się na czas australijski Jula miała problemy przez jakieś 3 może 4 dni, ja natomiast dziwnie przestawiłem się od razu.


pierwsza poranna kawa na antypodach
 Pierwszy dzień to było zapoznanie się z najbliższą okolicą i trochę odpoczynku po tych 21 godzinach lotu.
 Następnego dnia wybraliśmy się na wycieczkę do Ballarat Wildlife Park oddalonej od Melbourne trochę więcej niż godzina jazdy samochodem

 Jula będzie karmić kangury
 były też dwa strusie
 całusek od młodego , przystojnego i bogatego ........kangurka

Jula faworyzowała młode osobniki
 diabełek z Tasmanii

 próbka dźwiękowa diabełków w Ballarat

 wiecznie śpiące (śnięte) koale
można było poleżeć wśród kangurów

 
można było pogłaskać wombat'y
 Pozdrowienia z deszczowej Wyspy 
 Michał

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz