Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Morze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Morze. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 lipca 2017

Na koniec Europy bez dzieci X

 Poniedziałek wracamy do Hiszpanii
 po drodze do Malagi mała restauracja przy trasie 
 musiałem zrobić to zdjęcie . tutaj jest tyle pisuarów co w 20 przydrożnych restauracjach w Europie
 tu też kradną księżyc
 Już w Maladze
 takie piękne uliczki


 pomysł na grilla
 duża szeroka zadbana , ale z takim brzydkim piaskiem plaża w Maladze


 ostatni obiad na tej wyprawie
 Oxo . Tradycyjna andaluzyjska potrawa robiona z bykowego ogona. Mniam
 rachunek
 ostrzeżenie dla posiadaczy piesków
 Cała wyprawa 10 dni kosztowała jakieś 750 Euro. Cena zawiera wynajem samochodu, przeloty , hotele. Nie zawiera jedzenia , picia i ewentualnych wstępów do różnych atrakcjii.
 Warto było!!!
 Pozdrowienia z zachmurzonej Wyspy
 Michał

piątek, 21 lipca 2017

Na koniec Europy bez dzieci IX

 Niedziela 4 października

 zaczynamy od śniadania
 wioska rybacka na plaży

 sprzęt wypasiony
 plaże w południowej Portugalii , piękny żółty piasek
są też restauracje na plaży

 Jedziemy dalej na zachód do Lagos

 takie plaże miedzy klifami

Lagos
piękne uliczki w Lagos
cena mieszkania
 koniec Europy




ostatni posiłek w Portugalii. Jutro wracamy do Hiszpanii
Pozdrawiam ze słonecznej Wyspy
Michał

czwartek, 6 maja 2010

Hunstanton

Miesiąc temu wybraliśmy się nad morze. Mieszkając na wyspie mamy możliwość wybrania każdego kierunku, żeby dojechać nad morze! Tym razem wybraliśmy kierunek północny, pojechaliśmy do Hunstanton. Miasteczko to jest oddalone od naszej miejscowości o jakieś 100km. Pogoda była wyśmienita, może nie było gorąco, ale słoneczko świeciło i żadne chmurki mu nie przeszkadzały.
 Hunstanton to niewielkie miasteczko jakieś 5 tyś mieszkańców. Coś jak Jastarnia.
Hunstanton jak mówi przewodnik z pięknym klifem z ery dolnej i górnej kredy i dlatego w dwóch kolorach: biało-czerwonym.
tutaj Julka kończy loda na tle klifu
i razem dwie siostry
morze w tym miejscu ma bardzo duże odpływy i przypływy
Julka więc mogła, prawie suchą nogą pójść w głąb morza
zbierając takie muszelki
i cała kolekcja "muszelkowa"
Pozdrawiam gorąco ze słonecznej Wyspy
 Michał