wtorek, 14 września 2010

Grzybobranie 2

Skończyły się trujące zaczęły jadalne
 Julka dokładnie liczy,które to z kolei grzyby
chyba prawdziwki?
każdego musiała dotknąć
trochę nadgryziony przez zwierzątka
tego też trzeba dotknąć
prawdziwek ceglastopory
prezentacja do kamery
Julka układa kompozycję z grzyba i kasztanów
i ułożone
grzyby rosły nawet na kamieniach
prawdziwek
prawdziwa prezentacja prawdziwka
Pozdrowienia z zachmurzonej Wyspy
 Michał

2 komentarze:

  1. napisalam komcia i zniknal ;( A w nim bylo o tym, ze niektore z tych waszych zbiorow to uznalabym za trujance, szatany jakies takie :))) No ale za to rozmiary grzybkow imponujace :) Ja takich wielkich to jeszcze nie znalazlam, za to kosze w pobliskim parku maslaczki ;))) No i widzialam tyle sow, ze chyba sie skusze, zwlaszcza ze mozna mrozic ;P beda kotlety jak sie patrzy ;) Milego grzybobrania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Twój kom. został usunięty razem z postem, bo w poście chyba było za dużo zdjęć i ciężko się otwierał. Napisałem ten sam post tylko w dwóch częściach i teraz chyba jest lepiej, sorry za utrudnienia kasa zwraca za bilety. Co do sów to można je nie tylko mrozić, ale też suszyć i robić z nich (tych kani) wecki. Tutaj kawałek stronki o "panienkach" bo tak też nazywają kanie: http://www.bossowski.pl/prywatny-atlas-grzybow/grzyby-jadalne-te-co-sam-zbieram/czubajka-kania/
    Co do trujących to masz rację na zdjęciach są też trujące, ale my nie wzięliśmy ani jednego grzyba z tego grzybobrania ponieważ teren był prywatny, tak więc robiliśmy tylko zdjęcia. Natomiast sowy przywieźliśmy do domu.

    Pozdrowienia ze słonecznej Wyspy

    OdpowiedzUsuń