środa, 15 września 2010

Grzybobranie 3

Ładna pogoda i ciekawość jak wygląda teraz "nasze" wrzosowisko spowodowało, że wybraliśmy się na "sowy".


tak wygląda kawałek "naszego" wrzosowiska teraz 
pierwsze grzyby jak zwykle niejadalne
nie wiem czy jeszcze za wcześnie na wrzosy, czy są "zapuszczone"? Wyglądają gorzej niż te na stronie tytułowej, a przecież to to same miejsce!
pierwszy jadalny
jakiś "biedny" ten pierwszy był
 następny już wyglądał dobrze

i jeszcze jeden
oprócz sów były też motylki
Julka dokładnie sprawdzała czy aby jadalne!
ten był podejrzany
choć z bliska okazał się ok
jeszcze jedna prezentacja wrzosowiska
 Jula szuka następnych
piękna "sowa" z charakterystycznym czubkiem, dlatego "czubajka"
prezentacja grzybów
tuaj to chyba kierowanie ruchem?!
i na koniec maślaki
tutaj cała "rodzinka" maślaków

Pozdrowienia ze słonecznej Wyspy
  Michał




1 komentarz:

  1. No to grzybobranie udane...przypuszczam ze "sowy" kanie byly smaczne..pozdrawiam cala rodzinke Michalow...siostra D.

    OdpowiedzUsuń