niedziela, 10 listopada 2013

Fuerteventura październik 2013 cz VI

 Sobota 26 październik to miał być czas na Nurkowanie! Czyli promem na wyspę Lanzarote o 8:00 i powrót o 19:00, niestety rejs katamaranem był dosyć wyczerpujący i nie wiem jak to się stało że pomyślałem o sobocie jako wolnym dniu od wycieczek. Postanowiliśmy wstać później , czyli o dziewiątej i spokojnie pojechać na południe naszej wyspy. Po drodze w zasadzie w Caleta de Fuste , czyli naszej miejscowości natknęliśmy się na bazar. Trochę pochodziliśmy , kupiliśmy Julce koszulkę a ja i Agata fundnęliśmy sobie takie koszulki z karykaturą , którą pan sprayem na poczekaniu namalował.
 Na szczęście pani Beata z http://www.elsoletours.com/ zadzwoniła i zapytała się gdzie jesteśmy , bo instruktor nurkowania czeka na mnie na Lanzarote. Upss nie mogłem uwierzyć że to miało być w sobotę!!!
 Tak więc 84 euro poszło do kosza i znak zapytania co z nurkowaniem. Pani Beata powiedziała  że można przebukować bilety na jutro i że porozmawia z nurkami żeby przesunąć nurkowanie na niedzielę. Ok jedziemy pędem do Corralejo do portu i idziemy załatwić bilety na jutro. Bardzo uprzejma pani w kasie mówi że nie ma sprawy stawia pieczątkę na bilecie , skreśla datę, pisze nową datę i po sprawie. Żadnych pytań , czy żadnych dodatkowych opłat.
 Po drodze jedziemy do Parku Wodnego "Baku" w Corralejo bo trochę mamy czasu. Niestety park z niewiadomych powodów zamknięty na głucho, tylko jakaś pani spotkana przypadkowo poleca nam spędzenie reszty dnia w miejscowości El Cotillo. Jedziemy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz