Od tych butelek pewnie się zabawa zaczęła
piszę o tym bo jest to miejsce, gdzie czasami sam stawiałem swój samochód
to co zostało z clio rocznik 1998
"oberwało" punto rocznik 2000
tu jeszcze raz clio
tak wyglądało to z boku
ten był pierwszy
i jeszcze z boku
bez komentarza
Pozdrowienia z zachmurzonej Wyspy
Michał
sobota, 14 sierpnia 2010
poniedziałek, 9 sierpnia 2010
Sklep ogrodniczy
Jako że mamy teraz na tyle duży ogród, iż można w nim zmieścić drzewo, to pierwszy pomysł jakie to miało być drzewo padł na orzech. Zawsze chciałem własne drzewo orzechowe na ogródku, takie wielkie i nie wysuszone orzechy-pycha!!! Dlatego wybraliśmy się z Julką do sklepu ogrodniczego aby zobaczyć jakie są i ile kosztują.
Tuż przed wyjazdem wpadła mi w oko reklama internetowa " i ty możesz mieć grzyby leśne w swoim ogródku, jeśli, jeśli, jeśli tylko chcesz!!!" Moje plany uległy zmianie o 360 stopni. CHCĘ mieć grzyby leśne w swoim ogródku!!! Wybór padł na brzozę, bo to i ładne drzewko i może "kozaki" będą rosły w pobliżu.
taka brzózka prawie 2 letnia, może roczna 36 funtów. po 10 latach nie powinna być wyższa niż 10m
ta po 10 latach do 4m , ale nie ma białej kory
i ta z takimi "płaczącymi" gałązkami dorasta do 15m
i takie maleństwo jeszcze z brązową korą
tak wyglądały te najmniejsze
Julce spodobała się taka ławka
ale kurnik też ją mocno zainteresował
i w środku też był pięknie wyposażony, sama to sprawdziła
potem przyszła kolej na fontanny
no takie z żabkami to dopiero coś!
a jak fontanna to może oczko wodne ze złotą rybką?!
którą wybrać?
Pozdrowienia ze słonecznej Wyspy
Michał
Tuż przed wyjazdem wpadła mi w oko reklama internetowa " i ty możesz mieć grzyby leśne w swoim ogródku, jeśli, jeśli, jeśli tylko chcesz!!!" Moje plany uległy zmianie o 360 stopni. CHCĘ mieć grzyby leśne w swoim ogródku!!! Wybór padł na brzozę, bo to i ładne drzewko i może "kozaki" będą rosły w pobliżu.
taka brzózka prawie 2 letnia, może roczna 36 funtów. po 10 latach nie powinna być wyższa niż 10m
ta po 10 latach do 4m , ale nie ma białej kory
i ta z takimi "płaczącymi" gałązkami dorasta do 15m
i takie maleństwo jeszcze z brązową korą
tak wyglądały te najmniejsze
Julce spodobała się taka ławka
ale kurnik też ją mocno zainteresował
i w środku też był pięknie wyposażony, sama to sprawdziła
potem przyszła kolej na fontanny
no takie z żabkami to dopiero coś!
a jak fontanna to może oczko wodne ze złotą rybką?!
którą wybrać?
Pozdrowienia ze słonecznej Wyspy
Michał
niedziela, 1 sierpnia 2010
Ogródek 5
i jeszcze parę fotek z ogródka.
12 lipca, trawa po pierwszym koszeniu i za chwilę razem z Agatą posiejemy tam gdzie zostały dziury
21 lipca dosiana trawa dogania tą wcześniejszą
drugie koszenie było 24 lipca, widać już dosypaną ziemię na resztę trawnika
27 lipca tu będzie ogrodowa budka 2.6m x 5.2m
tak wyglądał ogródek 27 lipca
i jeszcze jedno zdjęcie z tego samego dnia co wyżej
Pozdrowienia ze słonecznej Wyspy
Michał
12 lipca, trawa po pierwszym koszeniu i za chwilę razem z Agatą posiejemy tam gdzie zostały dziury
21 lipca dosiana trawa dogania tą wcześniejszą
drugie koszenie było 24 lipca, widać już dosypaną ziemię na resztę trawnika
27 lipca tu będzie ogrodowa budka 2.6m x 5.2m
tak wyglądał ogródek 27 lipca
i jeszcze jedno zdjęcie z tego samego dnia co wyżej
Pozdrowienia ze słonecznej Wyspy
Michał
Ogródek 4
Trochę ogródek wyładniał, ale jeszcze trochę żeby zaczął cieszyć oko.
tak powstawał trawnik, zdjęcie zrobione 26czerwca
trawa powoli zaczyna się pokazywać
taki kawałek na razie wyrównałem i posiałem trawę, w tle drzewo na naszą budkę ogrodową
4 lipiec, oprócz trawy są też chwasty
tak to wyglądało z bliska
i jeszcze bliżej
jeszcze 4 lipca
Jula namiętnie rysuje
zdjęcie z 11 lipca, w tle ziemia do przesiania
Pozdrowienia ze słonecznej Wyspy
Michał
tak powstawał trawnik, zdjęcie zrobione 26czerwca
trawa powoli zaczyna się pokazywać
taki kawałek na razie wyrównałem i posiałem trawę, w tle drzewo na naszą budkę ogrodową
4 lipiec, oprócz trawy są też chwasty
tak to wyglądało z bliska
i jeszcze bliżej
jeszcze 4 lipca
Jula namiętnie rysuje
zdjęcie z 11 lipca, w tle ziemia do przesiania
Pozdrowienia ze słonecznej Wyspy
Michał
piątek, 23 lipca 2010
Najdłuższy stół świata 2
Bardzo żałuje że nie mogłem być na tej imprezie, ale może następnym razem się uda. Dzięki uprzejmości mojego brata Remka i siostry Joli mam trochę zdjęć , które pokażą choć troszeczkę co straciłem!!!
Prasa niemiecka pisała że na imprezę tą przybędzie około 1.5 miliona ludzi, było prawie trzy miliony!!!
tak wyglądała autostrada przed przybyciem uczestników "najdłuższego stołu"
chyba "bohater" naszego stołu
jeszcze puste stoły, a potem prawie trzy miliony ludzi!!!
powoli rodzinka wraz z przyjaciółmi zbliżają się do miejsca docelowego. Pierwszy raz piechotą po autostradzie!!!
i jeszcze raz ujęcie rodzinki
dwie siostry z bohaterem stołu
znajomi rodziny wraz z koszykiem
"kawałek" naszego stołu bez koszyka , za to z policjantami
tu chyba wszyscy uczestnicy z naszego stołu
specjalnie wykonana tablica informująca o miejscu (autostrada A40)
tak zaczęto przystrajać nasz stół
tutaj jak agenci specjalni, wszyscy ciemne okulary
i główna organizatorka naszego stołu, oczywiście z bohaterem stołu
znajomy z Jeleniej Góry z jelonkiem przy naszym stole
no i były też zwierzęta
Ciocia Jola nie nadążała ze smarowaniem chleba (bułki bo chleba zabrakło) ze smalcem, takie było "branie"
Pozdrowienia z zachmurzonej Wyspy
Michał
Prasa niemiecka pisała że na imprezę tą przybędzie około 1.5 miliona ludzi, było prawie trzy miliony!!!
tak wyglądała autostrada przed przybyciem uczestników "najdłuższego stołu"
chyba "bohater" naszego stołu
jeszcze puste stoły, a potem prawie trzy miliony ludzi!!!
powoli rodzinka wraz z przyjaciółmi zbliżają się do miejsca docelowego. Pierwszy raz piechotą po autostradzie!!!
i jeszcze raz ujęcie rodzinki
dwie siostry z bohaterem stołu
znajomi rodziny wraz z koszykiem
"kawałek" naszego stołu bez koszyka , za to z policjantami
tu chyba wszyscy uczestnicy z naszego stołu
specjalnie wykonana tablica informująca o miejscu (autostrada A40)
tak zaczęto przystrajać nasz stół
tutaj jak agenci specjalni, wszyscy ciemne okulary
i główna organizatorka naszego stołu, oczywiście z bohaterem stołu
znajomy z Jeleniej Góry z jelonkiem przy naszym stole
no i były też zwierzęta
Ciocia Jola nie nadążała ze smarowaniem chleba (bułki bo chleba zabrakło) ze smalcem, takie było "branie"
Pozdrowienia z zachmurzonej Wyspy
Michał
Subskrybuj:
Posty (Atom)