piątek, 5 stycznia 2018

Wywiad


       Dzisiaj jest niedziela, Agata ma wolne, nie idzie do szkoły , a pogoda iście angielska. Tak więc przeprowadzę wywiad z Agatą.
  Tato: Hi Agata, how are you?
  Agata: Hi dady, I’m fine, thank you.
 Moglibyśmy ten wywiad dalej przeprowadzać po angielsku, ale dla dobra wszystkich czytających tylko po polsku, napiszemy w języku Mickiewicza. Jak Agata dotrzyma słowa, to ukaże się wersja angielska.
 Tato: od jak dawna chodzisz do angielskiej szkoły?
 Agata: dokładnie nie pamiętam ale to było, 0845  5 września 2006  
 Tato: czy wcześniej uczyłaś się angielskiego?
 Agata: troszeczkę,kilka miesięcy przed wyjazdem. w szkole uczyłam się                              j.francuskiego  (3 lata)
  Tato: te kilka miesięcy , to jakiś kurs, szkoła językowa?
  Agata: nie, zwyczajnie w domu, dwa razy w tygodniu.
  Tato: i tak normalnie w Anglii poszłaś do czwartej klasy, bo w Polsce  skończyłaś  trzy       klasy?

  Agata: tutaj zaczęłam od szóstej, bo oni zaczynają naukę wcześniej.
  Tato:ile dzieci jest w Twojej klasie?
  Agata: 19
  Tato: i też siedzicie w ławkach po dwoje dzieci?
  Agata: nie, trudno to powiedzieć, w różnych salach jest różnie.Czasami przy stole siedzi nas 3, czasami 7 dzieci.
  Tato: jakie masz przedmioty?
  Agata: technologia (DT), matematyka (maths), angielski (english), francuski (french), nauka o życiu (LSK), rysunki (art), historia (history), geografia (geography), w-f (P.E), religia (R.E), muzyka (miusic), przyroda (science), komputery (ICT), film i teatr (drama)
  Tato: który z przedmiotów lubisz najbardziej?
  Agata: matematyka, francuski, rysunki i komputery.
  Tato: co najbardziej podoba Ci się w angielskiej szkole?
  Agata: to że nie zadają tak dużo jak w Polsce do domu!!! I nie ma zadań do domu na drugi dzień, tylko za tydzień!!!
  Tato: czy macie w szkole basen?
  Agata: nie, moja miejscowość to nie duże miasteczko i szkół takich jak moja są dwie. Basen mamy miejski, ale mały. Natomiast budują drugi duży.
                                                   CDN

Tablice rejestracyjne cd.


 W Anglii każdy samochód „rodzi się” i „umiera” z tą samą tablicą rejestracyjna. To wspaniałe i proste rozwiązanie. Przyszły nabywca kupując w salonie, bądź na rynku wtórnym samochód otrzymuje pojazd z tablicami. Nie biega po urzędach!!! Tak więc wielu właścicieli jednego pojazdu, a tablica cały czas ta sama.
 Teraz odpowiedź co oznaczają literki i cyferki na tab.rej. Otóż na starych typach tablic „S190AEI” tylko pierwsza literka mówi o dacie produkcji danego pojazdu, w tym wypadku S to rocznik 1999. W nowych typach tablic najważniejsze są cyferki. I tak WA05JKU cyferki 05 mówią że pojazd został wyprodukowany w 2005 roku. Czyli literki W i X to 1981, literka A to 1983/4, literka G to 1989/90, literka S to 1998/99.Cyferki są prostsze bo od razu widać rocznik 02 i 52 to 2002, 04 i 54 to 2004
 Tablice zmieniły się w 1981 roku na białe z przodu i żółte z tyłu (wcześniej były czarne z tyłu i przodu). Następnie jeszcze raz w 2000 roku i w 2004 dodano niebieską flagę z gwiazdkami. W 2000 roku było trochę zamieszania bo samochody z 1981 roku i 2000 miały tą samą literkę W albo X. Ale nikomu to nie wadziło poczekano do 2001 i zaczęły się dwie cyferki.
 Tutaj link do stronki gzie można po rejestracji sprawdzić czy rzeczywiście jest to ten kolor i ten model.
 http://www.247spares.co.uk/ w żółte pole wpisz numer rejestracyjny pojazdu.
 I na koniec zgadywanka; dlaczego angielskie tablice rejestracyjne są z tyłu żółte?

 3 Komentarze
 ~Justynka =]

hmm… moze dlatego zeby byly lepiej widoczne? ale nie wiem, sa tez te pasy na ulicach zolte… w polsce zolte pasy na ulicy oznaczaja ze sa tymczasowe…. a tutaj sa na glownej ulicy nawet, i tez przed przejsciem sa takie szlaczki? moze mi pan powie dlaczego tak?xD pozdrawiam!! i powodzienia, wspanialego blogowania zycze;**
  • ~Michał61
    Tak masz 100% racji. Wszystkie fotoradary w Anglii robią zdjęcia tylnej części pojazdu, czyli mówiąc krótko z tyłu, a nie tak w Europie z przodu. Dlatego tablice z tyłu są żółte, lepiej widoczne dla fotoradaru, białe odbijają więcej światła !!!

nie dokonca jest tak ze litera oznacza date produkcjii bo chodzi o date pierwszej rejestracji jeszeli sciagasz auto np z japonii to nawet auta stare beda mialy cyfre lub litere roku kiedy byly zarejestrowane w uk!

Tablice rejestracyjne


 Może nie każdy wie, że w Anglii samochody (wszystkie) mają tablice rejestracyjne na których nie można się dopatrzyć z jakiego miasta, bądź rejonu jest dany pojazd. Na początku mnie to dziwiło, no bo jak jestem w innych krajach to po rejestracji poznaję, czy samochód jest z Monachium,Zurychu,Pragi,Rzymu, a w Anglii nie!!! Tutaj przeważają dwa rodzaje tablic, stare i nowe. Na starych jest na początku jedna literka i trzy cyfry, następnie trzy literki. Na nowych na początku są dwie literki, następnie dwie cyfry i trzy literki. Oczywiście można kupić specjalną tablicę, za którą zapłacimy od 150L do 12000L (takie znalazłem).
  Teraz zgadywanka; o czym mówi ta rejestracyjna tablica S190AEI, i jeszcze jedna WA05JKU. Na odpowiedzi czekam do jutra.
 

    Michał
 1 Komentarz
 ~Felix

Cos sie panu pomylilo. !Tablice rejestracyjne w Uk jak nabardziej wskazuja z ktorego regionu pochodzi samochod i kiedy zostal zarejestrowanyWezmy na przyklad taka tablice: AB 52 DVLA wiec dwie pierwsze literki „AB” wskazuja, ze samochod zostal zarejstrowany we Wschodniej Anglii. „52″ oznacza ile czasu uplynelo od rejestracji, czyli wskazuje wiek samochodu.. W tym okreslonym przypadku samochod rejestrowano we wrzesniu 2002 roku

Australia, Australia


 Tak Australia od roku ciągle pojawia się w moim życiu. Powraca jak bumerang! Pierwszy raz zobaczyłem w BBC 1, program jak Brytyjczycy emigrują do Australii. Po jakimś czasie , może 3 miesiące, zacząłem szukać w necie informacji na temat Australii. Znalazłem parę fajnych blogów
 i dowiedziałem się bardzo dużo o życiu tam. Od tygodnia BBC 1 nadaje znowu program o emigracji do Australii i Nowej Zelandii. Codziennie o 0915 jest  półgodzinny odcinek. Codziennie przez cały 2006 rok wyjeżdżało 112 Brytyjczyków do Australii. Co dzień 112 !!!
 
Na jednym z blogów „Kangurów” przeczytałem jak urzędnicy przyszli do niego do domu i wymienili mu żarówki na energooszczędne, za darmo!!! Otóż UK nie pozostaje w tyle. Akcja „global warming” którą prowadzi koncern energetyczny Southern Electric wraz z The Sun, polega na tym że, każdy kto kupi gazetę dostanie 2 żarówki energooszczędne w prezencie!!! Koszt gazety to 0.4L a koszt żarówek to około 4L.

   Eh Australia może kiedyś?!
          Michał

Sprawy bieżące i nie tylko


  Wizyta w firmie „komórkowej” udała się połowicznie. Pan z którym teraz rozmawiałem był zdziwiony że dostałem ofertę na 150L a nie na 100L. Potem gdy się upierałem że mam to na piśmie, powiedział że ten pan,który mi to sprzedał już u nich nie pracuje, na co ja ulubionym moim zwrotem; i’ts not my problem. To jakby odniosło zamierzony skutek i pan powiedział że jak wszystko sprawdzi to oddzwoni do mnie, czyli za jakieś 2 tyg. Tutaj nic nie dzieje się szybko !!!
  Do firmy telekomunikacyjnej Kasia napisze list. Kasia to dopełnienie naszej rodzinki, o czym za moment.
  Kiedy 3 lata temu przybyłem na Wyspę, moje dziewczyny zostały w Polsce. Po roku samotnego gospodarowania tutaj zapadła decyzja o połączeniu !!! I tak od dwóch lat jesteśmy w komplecie:
 Mama Kasia, Tata Michał, oraz córeczka Agata. Chociaż tak naprawdę w komplecie będziemy na przełomie kwietnia/maja kiedy to na świat przyjdzie JULKA. Tak więc będę miał w domu 3 kobiety. Przyślijcie mi jakieś dobre rady jak sobie poradzić z tym „babińcem”.
  Tak jak pisaliśmy obok, mieszkamy nieopodal Cambridge w wygodnym domku; 3 sypialnie duża kuchnia, duży salon, do tego łazienka i tylko szkoda że ogródek to taki „spacerniak” 2,5mX3m.
    

               Michał

Pierwszy raz


No hejka =) 

Dzisiaj pierwszy raz piszę bez taty. Czytałam i przeczytałam że mam coś popisać o szkolę. No więc piszę.
 Szkółka jest ok, zaczyna się o 8:45 a kończy o 15:25. I jest tak; przychodzę do klasy i czytamy do póki nauczyciel nie przyjdzie żeby sprawdzić obecność. Jak skończy, to się pyta czy chcemy własny lunch (pack lunch) czy szkolny lunch (school lunch). Potem mamy 2 lekcje które są 1 godzinne, następnie śniadanie. Znowu 2 lekcje 1 godzinne i o 13.00 (1.00p.m.) obiad. Na obiedzie musimy wyjść na dwór (ci co nie jedzą) albo możemy iść do biblioteki. Objad jest jedno godzinny. Po obiedzie mamy 1 ostatnią lekcję która sie kończy o 15.25 i wracamy do domku.    



Buziaki

Szata graficzna


  Niestety nie jestem w grafice obeznany tak jak Agata i dlatego musicie, drodzy czytelnicy, poczekać aż Agata wróci ze szkoły to zacznie to jakoś wyglądać. A nawiasem mówiąc to my rodzice mamy tutaj nieźle, bo nasze pociechy są w szkole od 0845 do 1525 i tak codziennie od poniedziałku do piątku. Może jak Agata będzie chciała to napisze coś o szkole angielskiej.
   Michał

To jeszcze nie początek, a może ?


    Otóż nasz licznik pokazał ponad 100 odwiedzin, jesteśmy zaskoczeni, choć nie wiemy czy to tak dużo jak nam się wydaje !!! To zobowiązuje nas do pisania. Będziemy pisać prawdę i tylko prawdę !!! Jest tyle w tyle że nie wiadomo czy się cofnąć czy iść naprzód.Spróbujemy po troszku. Na Wyspie jest miejsce dla każdego (to do tych co pytają jak jest)!!!
     Dzisiaj tak jak i wczoraj nie pracuję (day off) , pogoda jest fantastyczna ,słonko świeci.Jest czas dla rodzinki.Wczoraj było rodzinne lepienie „Ruskich”,a dzisiaj czas na relaks i załatwianie spraw w różnych firmach.
  Kiedy tu przybyliśmy Anglia wydawała się być niesamowicie przyjaznym krajem , pełnym uczciwych ludzi i firm.Życie zweryfikowało nasz pogląd.Od miesiąca „walczymy ” z firmą telekomunikacyjną o naprawienie linii stacjonarnego telefonu. Najpierw przez 40 min na infolinii naciskałem odpowiednie guziczki (press one, press three, press five,press……….) potem ze trzy razy powtarzałem całą historię kolejnym paniom i panom, żeby na końcu usłyszeć : proszę pożyczyć telefon od sąsiada i sprawdzić czy działa, bo to pewnie pana telefon jest popsuty!!! Tak zrobiłem i też nie działał, czyli że to linia, miałem rację!!! Ale nie mam dalej połączeń, dzisiaj znowu 40 min na „komórce” może się uda ?Następna sprawa to komórka, jak poszedłem zmienić operatora, to nowy zaproponował 150 L za przejście do niego, płatne na konto w ciągu 14 dni roboczych, a umowę podpisz dzisiaj. Ok czekaliśmy 14 dni roboczych i są, ale 100 L a nie obiecane 150 L, znowu trzeba iść się upomnieć, może przypomnieć że obiecali 150 L.
    Wydaje nam się że o wszystko trzeba się upomnieć, że każda firma chce Cię wykorzystać, oszukać i to dla nich (tych firm) to normalne. TRZEBA WALCZYĆ!!!!!!

Onet zamyka stare blogi!!!!

To prawie początek (Bloga)
 
Te wrzosy na górze to nasza okolica, jak będziemy gotowi to zaczynamy pisanie.

sobota, 22 lipca 2017

Na koniec Europy bez dzieci X

 Poniedziałek wracamy do Hiszpanii
 po drodze do Malagi mała restauracja przy trasie 
 musiałem zrobić to zdjęcie . tutaj jest tyle pisuarów co w 20 przydrożnych restauracjach w Europie
 tu też kradną księżyc
 Już w Maladze
 takie piękne uliczki


 pomysł na grilla
 duża szeroka zadbana , ale z takim brzydkim piaskiem plaża w Maladze


 ostatni obiad na tej wyprawie
 Oxo . Tradycyjna andaluzyjska potrawa robiona z bykowego ogona. Mniam
 rachunek
 ostrzeżenie dla posiadaczy piesków
 Cała wyprawa 10 dni kosztowała jakieś 750 Euro. Cena zawiera wynajem samochodu, przeloty , hotele. Nie zawiera jedzenia , picia i ewentualnych wstępów do różnych atrakcjii.
 Warto było!!!
 Pozdrowienia z zachmurzonej Wyspy
 Michał

piątek, 21 lipca 2017

Na koniec Europy bez dzieci IX

 Niedziela 4 października

 zaczynamy od śniadania
 wioska rybacka na plaży

 sprzęt wypasiony
 plaże w południowej Portugalii , piękny żółty piasek
są też restauracje na plaży

 Jedziemy dalej na zachód do Lagos

 takie plaże miedzy klifami

Lagos
piękne uliczki w Lagos
cena mieszkania
 koniec Europy




ostatni posiłek w Portugalii. Jutro wracamy do Hiszpanii
Pozdrawiam ze słonecznej Wyspy
Michał