środa, 25 czerwca 2014

Fuerteventura październik 2013 cz.XIII

 Następny dzień to wyprawa do "Oasis Park"
 Niesamowite jest to, że tenże park jest chyba główną atrakcją wyspy, ale nie jest łatwo do niego trafić!
Nigdzie jakoś nie widzieliśmy znaków w jakiej miejscowości się znajduje. Wszędzie tylko zapraszają i że jest na wyspie, ale gdzie?!!!! A jest w miejscowości La Lajita i to jakoś tak z boku, a sama miejscowość jest bardzo mała.
 A teraz zdjęcia:
 Jula na tle delfinarium, choć były tam tylko foki, czy lwy morskie, to nie wiem czy to delfinarium czy foczarium?
Uśmiechnięta foka
 Karmienie zebr
 ulubienica dziewczynek
 można było pogłaskać żyrafę
 i nawet dokarmić
 Jula sprawdza gusta kulinarne
 technika pozyskiwania jedzenia
 sprawdzanie długości języków
zielone papryki też smakowały
 Pozdrowienia ze słonecznej Wyspy
 Michał

piątek, 28 marca 2014

Fuerteventura październik 2013 cz XII

Po przygodzie z nurkowaniem, coś dla dziewczynek ! Pojechaliśmy do "Baku". To taki wodny park rozrywki , który znajduje się w Corralejo.
 "Baku" zostało otworzone w 2005 roku i wygląda bardzo pięknie. Bilet na cały dzień dla dorosłego to 22 euro, dla dzieciaków 16. Gdzieś się dowiedziałem że jak kupię bilety na dwa dni , to zapłacę chyba o połowę mniej, tak też zrobiłem.Niestety potem okazało się że większość atrakcji było za trudne dla Julii i zrezygnowaliśmy z drugiego dnia.
 tak wygląda "Baku"
 kompleks basenów i różnych atrakcji wodnych
 tutaj są skocznie z głęboką wodą
 trochę dla całkiem maluchów, ale Julka nie była zainteresowana tym "kawałkiem"
 najbardziej podobało się dziewczynkom taka sztuczna rzeka , na której pływało się pontonem
 jacuzzi
 fajne bąbelki
zjeżdżalnie prowadziły do jacuzzi
 Pozdrowienia ze słonecznej Wyspy
 Michał

środa, 5 marca 2014

Fuerteventura październik 2013 cz XI

Timanfaya National Park to prawie 300 wulkanów!!!
 W 1730 roku kiedy zaczęły wybuchać i przez sześć następnych lat sobie "wydychały" i "wypluwały" lawę , wtedy właśnie powstało wielkie na 50 km kwadratowych "wylewisko" .
 Dzisiaj można ten park zwiedzać specjalnymi autobusami.
 Jest też tutaj restauracja El Diablo, zbudowana na kraterze wulkanicznym w której gotował a raczej grillował pan Makłowicz.

 autobusy czekają
 wystarczy wykopać dziurę w ziemi i już można gotować lub gryllować
 pan z wiaderkiem demonstruje jaką siłę ma wulkan, zobaczcie jak jest ubrany!!!!
 i słup pary wodnej na jakieś 3 metry
i grill na którym grillował pan Makłowicz
 takie krajobrazy


 zdjęcia tylko z za szyby autobusu, nie można wysiadać

i tyle  Timanfaya Park Narodowy
 Późnym wieczorem wracaliśmy na chyba najpiękniejszą wyspę , Fuerteventurę
 Pozdrowienia z Wyspy
 Michał

środa, 20 listopada 2013

Fuerteventura październik 2013 cz X

 Parę zdjęć z nurkowania zrobione z aparatu prawie jednorazowego, dlatego jakość jaka jest każdy zobaczy

 tu jestem 7 metrów po wodą
 taki czarodziejski kamień, jak się popukało w ten kamień to przypływały rybki
 to jeszcze zanim popukałem
 w takiej pozycji się przemieszczałem z pomocą "Kury" mojego instruktora
 nie było tak kolorowo jak w Egipcie , ale za to tutaj nurkowałem a w Egipcie tylko snurkowałem
 to chyba moje pierwsze zdjęcie pod wodą
 tutaj Julcia pod wodą w basenie hotelowym
a to Agatka też w basenie hotelowym

 Po nurkowaniu mieliśmy jeszcze parę godzin na Lanzarote.
 Pierwsze kroki to "zielone jezioro" El Golfo, Charko de los Clicos
 Te zdjęcia robiła Agatka:

rzeczywiście zielone
otoczone takimi pięknymi górami
o czerwonej barwie
i jeszcze jedno ujęcie
  Potem pojechaliśmy do miasteczka na obiad

 na przystawkę nóżki ośmiornicy smażone w takim cieście
 i wreszcie Paella
 przy restauracji kawałek wybrzeża z czarnym piaskiem
 Julii chyba się podobał
 jeszcze fotka wybrzeża
 i jeszcze jedna
 widok z okna samochodu w drodze na Timanfaya National Park
i jeszcze jedno

czwartek, 14 listopada 2013

Fuerteventura październik 2013 cz IX

 Baza nurkowania przy hotelu Iberostar, polska baza. Wtedy jeszcze nie wiedziałem nic o tej bazie. Teraz już wiem , że tutaj nurkowanie zaczynali Olga Frycz, Jacek Borcuch , Andrzej Chyra. A były też tutaj Anna Dereszowska i Sonia Bohosiewicz.  Byłem i Ja!!!
 To moje pierwsze zejście pod wodę z butlą. Wrażenie przed - okropne. Myśli jakieś takie dziwne.Jakoś tak nie wygodnie w tej piance , dobrze że "Kura" mój instruktor na sam koniec przypiął mi ciężką butlę a płetwy już w wodzie.

 już w piance
 butla na plecy
 ostatnie powrawki
 pełne oprzyrządowanie już kompletne
 to jest ostatni moment można się jeszcze wycofać
 Chyba byłem pod wodą jakieś 20 minut i na głębokości 7 metrów. Rozumiem że od tego można się uzależnić. Ja jakoś sobie chyba poradzę.
 W następnych postach dodam parę zdjęć  podwodnych .
 Pozdrowienia ze słonecznej Wyspy
 Michał